29 lis 2015

"BLOGERKI ŚWIĄTECZNIE" W KUCHNI SPOTKAŃ


Święta Bożego Narodzenia coraz bliżej... Świadczy o tym zwłaszcza coraz większa ilość dekoracji na ulicach i w sklepach. Ostatniej soboty w towarzystwie kilku blogerek postanowiłyśmy same również rozpocząć sezon spotkań świąteczno-wigilijnych :) Z pomocą przyszedł nam w samą porę nowy koncept IKEA: Kuchnia Spotkań.




Kuchnia Spotkań to nowy pomysł IKEA polegający na nieodpłatnym udostępnianiu przestrzeni kuchenno-jadalniano-wypoczynkowej specjalnie zaprojektowanej do tego aby ludzie mogli się spotkać, gotować, plotkować i przyjemnie spędzać czas przy piekącym się w piekarniku pachnącym cieście, przy blacie kuchennym gdzie każdy ktoś coś sieka, ubija, pitrasi, przy kawie na sofie lub przy długim biesiadnym stole pełnym własnoręcznie przygotowanych pyszności. Miejsce jest fantastyczne, kuchnia wyposażona we wszystkie niezbędne sprzęty, a z sofy po obiedzie nie chce się wstać :) Największą zaletą jest chyba jednak fakt że za skorzystanie z tego miejsca nie płaci się nic a nic. Trzeba tylko przynieść coś do jedzenia, coś ugotować lub upiec, a później można siedzieć i bardzo przyjemnie spędzać czas w rodzinnej atmosferze z najbliższymi.





W tym momencie Kuchnia Spotkań mieści się w centrum Warszawy. Mam nadzieję że będzie ich więcej :)
Tam właśnie postanowiłyśmy z Izą z coloresdemialma zorganizować magiczne świąteczne spotkanie blogerek. 

Pomysł na kolejne blogerskie spotkanie narodził się w naszych głowach kiedy sprzątałyśmy po Bloggers Photo Meeting. Jednak wrzesień i październik zleciały nam błyskawicznie (kto ma dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym ten wie). Jakoś na przełomie października i listopada spotkałyśmy się z Izą i zaczęłam ją nieśmiało namawiać do tego że fajnie byłoby faktycznie zorganizować świąteczne spotkanie blogujących dziewczyn. Tym bardziej że obie uwielbiamy klimat Bożego Narodzenia :)





Zastanawiałyśmy się jednak gdzie taką imprezę zorganizować żeby było ładnie, miło, ale żebyśmy nie musiały dużo płacić, a najlepiej nic ;) I tu z nieba nam spadła Kuchnia Spotkań IKEA. Miejsce więc w zasadzie wybrało się samo :) A Iza jako naczelna organizatorka zaprosiła dziewczyny z Warszawy i niedalekich okolic. 

Miałam pomóc Izie w organizacji jednak dostałam od życia konkretnego prztyczka w nos i w ogóle moja obecność na tym spotkaniu stanęła pod wielkim znakiem zapytania - miałam wypadek. Kolejne tygodnie upłynęły mi na wizytach u lekarzy w państwowych przychodniach z wielogodzinnymi kolejkami, na wizytach u prywatnych specjalistów, w aptekach i z połową apteczki w domu. Ale los okazał się na tyle łaskawy, że na czas zeszły z mojej twarzy opuchlizna i sińce - resztę dało się w miarę zatuszować - od czego są makeupy ;) Jedynie ręka daje mi się dalej we znaki, ale druga jest zdrowa, więc z jedną też można coś przygotować :) I w ten oto sposób z podwójną radością przyjechałam do centrum na nasze świąteczne spotkanie - przeogromnie szczęśliwa że mimo przeciwności mogę zobaczyć się z dziewczynami i spędzić z nimi fantastycznie czas!

Na spotkanie przybyły:
Ola z Fotobloo
Marta z Foto st(w)ory
Kasia z Conchita Home
i oczywiście Iza z Colores De Mi Alma
i ja :)

Pretekstem były zbliżające się święta i fotografia. Iza w telegraficznym skrócie przedstawiła nam zasady fotografowania w warunkach naturalnego oświetlenia. Każda z nas przyniosła sprzęt foto oraz składniki na wybraną potrawę. Wstępnie przygotowałyśmy dania, zamarynowałyśmy ryby, przyprawiłyśmy inne specjały i zabrałyśmy się za stylizowanie "wigilijnego" stołu. Iza wybrała nam nordic jako inspirację stylizacji, stąd kolorystyka raczej ciemna niż jasna, z szarościami, z naturalnym drewnem. Jak nam wyszedł stół oceńcie sami. Ale mi się tak spodobał że sama zachorowałam na nowe nakrycia z IKEA :) 

Potem zabrałyśmy się za fotografowanie w naturalnym świetle dnia, co nie było takie proste, bo dzień był pochmurny. Kiedy stwierdziłyśmy że już wszystko jest uwiecznione z każdej możliwej strony dokończyłyśmy pieczenie i gotowanie przysmaków, zasiadłyśmy do tego pięknego odświętnego stołu i zaczęłyśmy jeść to co przygotowałyśmy. Po obiedzie przesiadłyśmy się na sofę i tam podczas niekończących się rozmów popijałyśmy kawę i zagryzałyśmy pyszną bezą Izy i Oli roboty :) 



























Spotkanie było wg mnie niesamowite. Dla mnie podwójnie radosne, bo mogłam tam być! :)
Bardzo Wam Dziewczyny dziękuję za ten piękny dzień! Tobie Iza dziękuję za niekończące się Twoje chęci, siły, zapał i chęć dzielenia się wiedzą :) :) I dziękuję IKEA za to że stworzyła Takie Miejsce! :) Jeśli zdążę zarezerwować termin w bardzo napiętym kalendarzu Kuchni to jeszcze chętnie zaproszę tam moich najbliższych :) 
Pięknego tygodnia Wam życzę! :)