31 sty 2016

CZY KUPOWAĆ ZMYWARKĘ DO WYNAJMOWANEGO MIESZKANIA?


Zmywarka to jeden z pierwszych sprzętów o jakich myślimy planując nową kuchnię. Ale w mieszkaniu wynajmowanym rzecz ma się zgoła inaczej. Możemy nie wynająć mieszkania, w którym na wyposażeniu nie ma zmywarki. Ale jeśli brak zmywarki jest jedynym mankamentem mieszkania to możemy zaszaleć i taki sprzęt sobie zafundować samodzielnie jeśli tylko przestrzeń na to pozwala. 



Foto pixabay

Jeśli nam się poszczęści to może nawet najemca zwróci nam za inwestycję w czasowej obniżce czynszu. Jednak na to bym nie liczyła, bo jak by nie patrzeć zmywarka to poniekąd fanaberia i właściciel mieszkania nie musi koniecznie uznać że jest to niezbędny sprzęt i tym samym nie będzie miał ochoty zwracać nam pieniędzy za ten wydatek. 

Do zakupu zmywarki do cudzego mieszkania nie byłam przekonana, ale przekonał mnie mój mąż - stwierdził że dzięki jej zainstalowaniu przestanie w końcu rosnąć góra naczyń w zlewie. Zdecydowaliśmy że nie kupimy sprzętu nowego, bo to wydatek rzędu 1400-2000 zł, a bez sensu jest inwestować taką kwotę w cudze mieszkanie. Zaczęłam więc polowanie na używane zmywarki w internecie. Wśród ogłoszeń dużo większy jest wybór zmywarek typowych, czyli o szerokości 60 cm. Ich ceny są także bardzo atrakcyjne - takie działające zmywarki można kupić już od 250-300 zł. Bywają nawet ogłoszenia z ofertą dowozu sprzętu do domu. Ja miałam utrudnione zadanie, bo szukałam zmywarki o szerokości 45 cm - tylko na taką mieliśmy miejsce. Tych niestety jest znacznie mniej. Ale udało się! :) I zapłaciliśmy za nią niewiele więcej niż kosztują najtańsze sześćdziesiątki :)

Czy korzystanie ze zmywarek jest tak oszczędne jak przekonują nas producenci - nie jestem przekonana. Z pewnością oszczędzamy dzięki zmywarce wodę. Ale za to jest nieco większe zużycie prądu oraz dochodzi wydatek związany z zakupem detergentów dedykowanych zmywarkom. Jednakże nasz zaoszczędzony czas jest bezcenny :) 

Ale na zakupie temat zmywarki się nie skończył. Sprzęt trzeba bowiem zainstalować i zabudować. I tu także przydało się przeglądanie serwisu z ogłoszeniami. Znalazłam tam namiar na pana instalatora z niedalekiej okolicy. Zadzwoniłam, zapytałam - pan zaproponował bardzo dobrą cenę, a do tego w cenie instalacji zmywarki przerobił także szafki pod zlewem, tak aby urządzenie idealnie tam pasowało, co wcale nie było takie proste.





I tym sposobem za ułamek ceny nowej zmywarki mamy nie nową, ale używaną działającą zmywarkę, zainstalowaną i pusty zlew, co bardzo mnie cieszy :) Teraz średnio 20 minut dziennie mogę w końcu poświęcać na coś innego niż szorowanie garów :) Szczerze polecam i życzę Wam pięknego tygodnia!