30 lis 2016

KLIMATYCZNY KALENDARZ ADWENTOWY DIY


Święta zbliżają się nieubłaganie o czym przypominają nam na każdym kroku reklamy i dekoracje w sklepach, mediach i na ulicach. Ja jak co roku nie miałam czasu żeby przygotować jakiś pracochłonny kalendarz adwentowy, który umiliłby odliczenie dni do świąt. I jak co roku przygotowałam coś szybko na ostatnią chwilę. Ale lepiej późno niż wcale :) I ponieważ udało mi się (!) to chciałam się z Wami podzielić pomysłem na bardzo prosty i tani w wykonaniu, a jednocześnie efektowny kalendarz adwentowy. 


Pierwotnie zamysł miałam taki żeby do wykonania kalendarza wykorzystać pudełka od zapałek. Ale w drodze do kiosku weszłam do Tigera i znalazłam takie śliczne pudełeczka na małe upominki w świetnej cenie (10 pudełeczek za 4 zł), więc długo się nie zastanawiałam :) Co jeszcze było mi potrzebne? Wstążka - kupiłam złotą. Przydać się może też taker lub pinezki do przymocowania wstążek. I największy element: skrzynka - pewnie już prawie każdy jakąś ma w domu :) Tak samo jak lampki choinkowe, które zrobią nam klimat. Ostatnia rzecz to zawartość pudełeczek - u mnie w tym roku są to cukierki w 2 wersjach: dla dorosłych i dla dzieci, czyli czekoladki klasyczne i z likierami :)


Z takim zestawem "składników'" zrobienie kalendarza zajęło mi około godziny. Myślę że to dobry czas, nawet dla zabieganych osób, tym bardziej że efekt jest naprawdę uroczy, zwłaszcza wieczorem :) Filozofii żadnej tu nie ma. W wieczkach gotowych pudełeczek robimy dziurki, nawlekamy wstążkę i robimy supełek żeby wstążka się nie wysunęła. Drugi koniec wstążki przypinamy pinezką lub takerem do skrzynki. Do pudełeczek wkładamy słodycze lub inne drobne niespodzianki. Pudełeczka możemy ponumerować i gotowe :)





Polecam Wam i zachęcam do prac ręcznych :) A jeśli jednak nie macie skrzynki, to równie dobrze z pudełeczek powieszonych na wstążkach można zrobić piękną kiść i taka uproszczona wersja też będzie wyglądała cudnie! A małe słodkości umilą czas który pozostał do świąt :)
Słodkiego odliczania Wam życzę! :)