10 lut 2017

TROCHĘ MATEMATYKI, CZYLI JAK STWORZYĆ (W MIARĘ) REGULARNĄ GALERIĘ


Na blogach zaroiło się od galerii ściennych, nowych grafik i obrazków. Chyba nie tylko ja mam dość tej zimy i świadomie lub nie wprowadzam zmiany w swoim otoczeniu dla poprawy nastroju :) Tym razem padło na ściany. Ściany białe i puste, za oknami szaro... Postanowiłam ożywić tą szarzejącą biel odrobiną koloru w postaci galerii ściennej właśnie. A że marzyła mi się regularna (w miarę) a nie artystyczny nieład, to podzielę się dziś z Wami jak sobie ułatwić to zadanie nie dysponując poziomicą laserową ani nawet najzwyczajniejszą, a jedynie miarką i ołówkiem.



Po pierwsze (kiedy już oczywiście mamy wybrane miejsce) przykładamy do ściany najbardziej dominującą, największą ramę. W moim przypadku była to jedna z dwóch ram 50 x 70 cm. Jeśli galerię chcemy powiesić nad telewizorem lub szafką i ma to być możliwie regularna galeria dobrze jest uwzględnić miejsce w którym ów mebel lub tv kończą się i z tą krawędzią "zlicować" ramę - wtedy wszystko wyda się bardziej uporządkowane. Kiedy uznamy że tu już rama będzie wyglądać dobrze zaznaczamy na ścianie przy pomocy ołówka jedną krawędź boczną i krawędź górną ramy. Na zdjęciu zaznaczyłam to na zielono, aby było lepiej widoczne.



Kolejnym etapem jest rozłożenie sobie wszystkich ram na podłodze w taki sposób w jaki mają względem siebie zawisnąć na ścianie. 



Kiedy wszystko już jest ułożone ramy odwracamy ostrożnie tyłem do góry. To nam pozwoli dokładnie wymierzać odległości zawieszek od górnych krawędzi ram. A także przykleić taśmą klejącą nóżki ramek, które mają także opcję postawienia. 



W ramkach które będą wisiały wzdłuż górnej krawędzi wyznaczonej na ścianie wymierzamy odległość między ich górną krawędzią a miejscem na gwóźdź. Trzeba pamiętać że ta odległość jest różna dla różnej wielkości ram. Mam nadzieję że ilustracja nieco ułatwi Wam zrozumieć o co mi chodzi :D



Następnie wymierzamy odległość miejsca na gwóźdź od bocznej linii na ścianie. I tym sposobem możemy już wbić pierwszy gwóźdź! :) Teraz możemy powiesić pierwszą najważniejszą ramę i od niej odmierzać kolejne odległości.

Aby poziomy wyszły nam poziome a nie ukośne dobrze jest je odmierzać od podłogi w co najmniej dwóch miejscach - to pozwoli na uzyskanie poziomych linii bez użycia poziomicy.

I to tyle w skrócie. Liczenia i rysowania ołówkiem na ścianie trochę jest. Ale ołówek można później bez problemu zetrzeć przy pomocy gumki tak jak ze zwykłej kartki. A prosta galeria jest warta całej tej pracy - zwłaszcza jeśli ktoś ma takie zboczenie jak ja i woli bardziej uporządkowane kompozycje ;P



Gdybyście woleli metodę mniej matematyczną a bardziej manualną zajrzyjcie do Conchity. Kasia skomponowała swoją galerię ścienną przy pomocy wyciętych z papieru modeli ramek.



Mam nadzieję że choć trochę ułatwiłam Wam pracę nad stworzeniem własnej galerii. A jeśli coś Wam nie wyjdzie to nie ma problemu. Zawsze można wyjąć gwóźdź (lub hak) ze ściany, a dziurkę po nim wypełnić gotową masą szpachlową.

A co w tych ramkach poza zdjęciami czy plakatami można powiesić? O tym następnym razem :)

U nas właśnie startują ferie, także pięknej pogody i Wam i sobie życzę w najbliższym czasie! :)