28 paź 2017

KOLORY JESIEŃ ZIMA 2017/2018


Chciałabym powiedzieć że idzie jesień. Ale prawda jest taka że jesień już przyszła i to ta brzydka, pochmurna i deszczowa... W przeciwieństwie do tej deszczowej złotą polską jesień bardzo lubię i dlatego postanowiłam zaprosić ją do domu, żeby było bardziej pogodnie niż jest za oknem. 




W ogóle strasznie dawno mnie tu nie było! Aż fizycznie odczuwam tęsknotę za tym miejscem, za robieniem zdjęć, pisaniem... Wszystko to przez moją (już nie tak nową) pracę dość daleko od domu i codzienne przebijanie się przez Mordor - ci co wiedzą co to znaczy doskonale mnie zrozumieją. Wczoraj na przykład wracałam z pracy dwie godziny! A wszystko w obrębie jednego miasta! Także tak... 





Dziś chciałam napisać o kolorach, bo ogromnie jestem podatna na ich wpływ. Lubię bardzo otaczać się takimi, które wprowadzają mnie w dobry nastrój - i chyba każdy z nas, mniej lub bardziej świadomie, jest podatny na ich oddziaływanie. Dlatego warto otaczać się tymi, w których towarzystwie czujemy się dobrze.





Mnie ostatnio zaczęła nużyć biel, tym bardziej taka wpadająca w szarość, kiedy zza okna nie wpadają do mieszkania promienie słońca (zdjęcia powyżej zrobiłam kiedy jeszcze dni były piękne i słoneczne - później zrobiło się znacznie ciemniej i ponuro). Postanowiłam że muszę temu jakoś zaradzić, tak jak jest, jest smutno. Uznałam że wnętrzu dodam kolorów. Nie mogłam tylko zdecydować się jakie to będą kolory.

Kto by pomyślał że z pomocą przyjdzie mi zorganizowanie rodzinnej imprezy - urodzin mojej córki :) Jak to bywa w takich sytuacjach - oczywiście czegoś mi zabrakło w kuchni i do nakrycia stołu. Wybrałam się więc do jednego z moich ulubionych sklepów (tego na i) i znalazłam tam (poza tym czego szukałam) kilka tekstylnych dodatków, które mnie oczarowały: poszewki na poduszki i koc.












Muszę przyznać że ostatnimi czasy doba jest dla mnie za krótka na wszystko. W każdym razie z tego właśnie powodu prawie nie śledzę ostatnio trendów, czy zapowiedzi. Ale zajrzałam kilka dni temu w internety i okazało się że na przełomie 2017/2018 modne mają być we wnętrzach czerwienie, pomarańcze, rudości, ceglane i rdzawe odcienie, a także żółcienie. Nowe nasycone kolory widać też w najnowszym katalogu IKEA i w zapowiedziach producentów farb - wg Benjamin Moore Kolor Roku 2018 to też czerwień (tu). Intensywne kolory nacierają :) Myślę że to miła odmiana po wszechobecnie panujących rozbielonych skandynawskich trendach przez kilka ostatnich lat. Poza tym do łask wracają brązy i beże, które pozwolą spoić równie pożądane w najbliższym czasie niebieskości i róże.

Jaka była moja radość, kiedy to wyczytałam: nie dość że sypialnia po ostatnich moich zakupach nabrała rumieńców to jeszcze okazało się że w najmodniejszych kolorach :D 








Zakochałam się w tych odcieniach. Pięknie komponują się z terakotą - tu mam na myśli tradycyjne doniczki :) A sypialnia nie robi już wrażenia ani szarej i smutnej, ani chłodnej. Zastanawiam się w związku z tym, czy podobnych kolorów nie wprowadzić też do pokoju dziennego. Co na ten temat sądzicie?

Możliwie pięknego końca października Wam życzę! :)